Witaj nieznajomy 
Shail logo

Stowarzyszenie Hodowców Alpak i Lam

Gruźlica i co dalej?

Otworzyliśmy dział o gruźlicy, ponieważ najwyższy czas o temacie pisać otwarcie. Próba konfliktowania środowiska w oparciu o temat bTB jest zwykłą nieodpowiedzialnością, której żniwo de facto zbieramy.

Jest kilka ważnych tematów, które w tej chwili jedynie sygnalizuję.
  1. Nie ma pewnych testów na gruźlicę. Testy mają różną precyzję i szacunki tej precyzji są także różne.
  2. Bardzo słabe wyniki daje próba tuberkulinowa – choć stosowana jest przesiewowo na całym świecie, przy założeniu, że nawet pewność 30% przy przesiewie powinna wskazać chorą sztukę i zagrożone stado. Zatem do oceny stada – tak, do oceny konkretnej alpaki – nie.
  3. Nie ma rejonów w pełni bezpiecznych. Ukrywana, a może tylko nienagłaśniana jest kwestia, że Ameryka Południowa nie jest wolna od gruźlicy, a Chile należy do rejonów o wysokim zagrożeniu. W niektórych rejonach północnych nawet 58% stad bydła jest zagrożonych gruźlicą.
  4. Statystycznie zagrożenie gruźlicą w Chile jest zbliżone do Wielkiej Brytanii. W obu też przypadkach import związany jest wyłącznie z próbą tuberkulinową.
  5. Podstawą kontroli stanu zdrowia alpak jest obowiązkowa rejestracja alpak, co uniemożliwi utylizację padłych sztuk bez badań post-mortem. Takie propozycje wychodzą od nas do GLW oraz równolegle od Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.
  6. Bioasekuracja jest podstawą bezpieczeństwa stada zdrowego.

Problem gruźlicy jest znany w środowisku hodowców, jednak głównie jako źródło konfliktu. SHAiL podjęło wyzwanie uporządkowania problemu gruźlicy i rejestracji alpak. Roczną korespondencją z Głównym Lekarzem Weterynarii udało się uwrażliwić urząd na temat gruźlicy wśród alpak w Polsce. Wyzwaniem jest doprowadzenie do poczucia świadomości u wszystkich hodowców, że każdy upadek alpaki to krok do wiedzy i że badania post-mortem są koniecznością. Dzięki temu i przy ogromnym zaangażowaniu dra Marka Lipca z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach oczekujemy na polskie analizy dotyczące skuteczności testów. Na skutek wystąpienia gruźlicy w polskim stadzie, wykonano badania najpierw próby tuberkulinowej, następnie Enferplextesting w firmie SureFarm, w Irlandii i porównano z badaniami post-mortem i następnie prewencyjnie uśpiono stado z pobraniem próbek przy-życiowych. Sądzę, że takich badań, na taką skalę nie wykonano dotychczas w Europie.

Niezbadanych upadków alpak z importu z każdego kierunku są setki. Od roku alpaki w SHAiL są badane pośmiertnie i analizowane. Zaczynamy mieć obraz problemu. Zachęcamy innych hodowców, niezależnie od przynależności związkowej do wspólnej edukacji. Każdy upadek to nie wstyd – to wiedza, a śmierć alpaki z powodu gruźlicy to nie wyrok dla stada (nie uśmierca się automatycznie stada!). Upadków na gruźlicę do maja tego roku było niewiele. W dodatku zdiagnozowana została odmiana microti (endemicznym nosicielem są gryzonie). Od maja pojawił się problem w kilku miejscach. Jednym z nich jest hodowla, gdzie alpaka dostarczona była indywidualnie od renomowanego hodowcy (zgodnie z nazewnictwem kolegów – „z pewnego źródła”), Pozostałe alpaki to w istocie Mycobacterium bovis, czyli bydlęca. Ale dla uzmysłowienia wagi bioasekuracji – w polskich ogrodach zoologicznych rok 2018 zamykamy bilansem 5 ognisk gruźlicy.

Zapamiętajcie proszę. Nie ma hodowcy mającego prawo powiedzieć, że ma stado wolne od gruźlicy. Może tak uważać, być przekonany, wiedzy jednak nie ma. Dlatego używa się terminu „stado urzędowo wolne od gruźlicy”, czyli stado wolne w oparciu o dostępne testy wykonywane w urzędowych terminach.

W dziale będziemy opisywać kolejne testy, problem dezynfekcji, zagrożenia ludzi, zwłaszcza osób o obniżonej odporności, o bioasekuracji. Stworzymy też dodatkową zakładkę o szkoleniach i seminariach. Przyszły rok jest już tematycznie zaplanowany. Będzie to seria seminariów, zakładamy 9 tematów, część – prawdopodobnie 4, dotyczyć będą gruźlicy i tematów z gruźlicą związanych.

Traktujcie ten temat sensu stricto – śmiertelnie poważnie. Czy stać Was na to, by nie być członkami SHAiL?